Dodano 20 marca 2014, w Bez kategorii, przez Matka Teresa w Trampkach

Polubiłam samotność,od tak.

Zrezygnowałam z przyjaciół,byłych przyjaciół…Ze spotkania z chłopakiem na który mi zależy.Nie mogę znieść tych ludzi,ich towarzystwa,tego całego wspólnego spędzania czasu.Stałam się samotnicą,odpychająca od siebie wszystkich,to nie było trudne jakoś za bardzo nie walczyli.Była nie ma,co za różnica.Nie będę tylko wątkiem pobocznym w tej historii,jak w każdej innej,już czas żebym stała się bohaterem własnego opowiadania.Ludzie przychodzą,odchodzą,czasem zostają,ale u mnie nie ma już słowa wracają.Zbyt wiele różnych rzeczy wydarzyło się przez to wszystko,zbyt wiele ran,zbyt wiele blizny,zbyt wielka zmiana mnie samej.Cały czas zmagam się że swoimi „problemami”.Ostatnio moja przyjaciółka zapytała ” Dlaczego? „- nie umiałam odpowiedzieć.Wiem przecież że inni mają większe problemy,tylko że ja mam te i te są dla mnie ważne.Chciałabym teraz żeby te wszystkie blizny zniknęły,żebym zapomniała,a one nigdy nie znikną,będą moją wieczną pamiątką.Gdy za 50 lat spojrzę na swoją rękę czy udo będę wiedziała że to było przez niego.Przez te blizny on zawsze będzie obecny w moim życiu,zawsze blisko mnie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>